niedziela, 18 września 2016

Play Blanca

Dalia kaktusowa
Kolor biały
Wysokość 40 cm
Wielkość kwiatu 12 cm








>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU

Park Princess

Dalia










>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU

Arabian Night

Dalia dekoracyjna
Kolor bordowo - czarna.
Roslina osiąga wysokość 110 cm
a kwiat wielkość 12 cm
Kwiaty pełne,wymaga podwiązywania







>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU

sobota, 17 września 2016

'Nuit d'ete'

Dalia kaktusowa
Kolor podstawowy bordowy.
Osiąga wysokość 100 cm
a kwiat wielkość 10-15cm
Kwitnie bardzo obficie, wymaga podpór










>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU

KaRolinka

Dalia






>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU

Dalia 'Ivona'






<< Powrót do strony głównej

Ślimak, wróg ogrodu

Publikacja pierwotna
26.07.2015, 19.28




"Ślimak, ślimak... pokaż rogi
Dam ci sera na pierogi..."

Pamiętam to zaklęcie z dzieciństwa,kiedy za wszelką cenę chciałam zobaczyć ślimaka w całej okazałości.Skandowałam je więc często raz za razem w oczekiwaniu...Bo ślimak,dość dawno temu,wcale nie był powszechnie zauważalny.Był atrakcją.A jeśli już spotykało się go, głównie na łące,nikomu nie przyszłoby do głowy traktować go jako szkodnika.Przecież to ważne ogniwo w obiegu i w rozkładzie materii organicznej w przyrodzie.
To czasy zmieniły nasz pogląd na jego populację.
Szczególnie właściciele ogrodów patrzą obecnie na ślimaka z ... niechęcią.
W błyskawicznym tempie rozmnażają się różne jego gatunki, niszcząc nasze bardziej lub mniej cenne okazy roślinne,a nawet zagrażając całym uprawom.Sytuacja w ostatnim czasie,w różnych rejonach kraju jest coraz trudniejsza.Nieoficjalnie uważa się,że mamy okresowo do czynienia z plagą.
Oczywiście patrząc na taki jednorazowy "zbiór",nie można uważać inaczej...


O likwidację zagrożenia dla naszych ogrodów musimy zadbać sami.Czasem wystarcza jedno dobrze zorganizowane działanie,by uzyskać wymierne efekty w walce ze ślimakami.Warto jednak wiedzieć coś więcej o gatunkach ślimaków odwiedzających nasze ogrody by podjąć skuteczniejszą z nimi walkę.

Tak więc najbardziej uciążliwe gatunki to ślimaki nagie:






Ślinik ogrodowy - ślimak o bardzo ciemnym,prawie czarnym ubarwieniu górnej części korpusu i jasnej,żółtawej lub pomarańczowej jego dolnej części.
Dorosły okaz osiąga 4 cm długości,natomiast młody osobnik to 3 mm szkliste ciało trudne do spostrzeżenia na rabacie.Niszczy głównie warzywa korzeniowe i wschodzące siewki choć czasem również zżera zielone części roślin.


Ślinik luzytański (Arion lusitanicus) - ślimak o długości ciała do 140 mm,
kolor jego ciała u osobników dorosłych jest jednorodny,czerwony,różowy,pomarańczowy,brązowy lub brunatny.
Żeruje na młodych delikatnych sadzonkach.Charakterystyczne dla tego gatunku jest to,że objada po kolei pojedyncze warzywa kapustne.
Gatunek przywleczony z Półwyspu Iberyjskiego,powodujący duże szkody w uprawach.

Pomrów plamisty - najuciążliwszy ze ślimaków.
Gdy jest sucho żeruje pod ziemią,gdy jest mokro masowo opuszcza kryjówki i żeruje na powierzchni ziemi.Potrafi wspinać się po mokrej od deszczu roślinie bardzo wysoko niszcząc również jej kwiaty i nawet owoce.

Mniej groźne są ślimaki w skorupach,jednak ogromne ilości tych wyjątkowo płodnych mięczaków stanowi duże niebezpieczeństwo dla naszych ogrodów.
Jeden osobnik np.ślinika wielkiego lub luzytańskiego składa średnio około 500 jaj. Młode ślimaki wykluwają się przede wszystkim jesienią.Zimują głównie formy młodociane i jaja.Dorastają wiosną i latem,czyniąc w tym okresie największe szkody.
Poniższe zdjęcie zostało wykonane 28.01.09.


Zwyczaje ślimaków:
- Ślimaki pojawiają się przede wszystkim w zacienionych i wilgotnych zakamarkach ogrodu.
- Ich kryjówką są liście, wysokie trawy, chwasty, ale również świeże resztki roślin i ....kompost.
- Kompostownik to drogocenny element dla ogrodu, ale to ich wylęgarnia.
- Najaktywniejsze są rano i wieczorem gdy pojawia się rosa a także podczas pochmurnej i deszczowej pogody.
- Grasują zwłaszcza na młodych okazach roślin
- Charakterystycznym śladem ich obecności na rabacie jest pasmo zaschniętego śluzu.
- Wygryzają nieregularne dziury w liściach, a mniejsze rośliny zjadają w całości.
- Drążą kanały w warzywnych roślinach korzeniowych.

Jakie rośliny lubią najbardziej?
Coraz częściej można je spotkać wszędzie.
Z roślin ozdobnych ich przysmak stanowią:
aksamitki, astry, cynie, prawoślazy, dalie, lilie, rudbekie i funkie.
Z roślin sadowniczych maliny, truskawki, poziomki a z warzyw kapusty, sałata, buraki i marchew.

Profilaktyka - to głównie utrudnianie im życia poprzez:
- otaczanie roślin płotkami przeciwślimakowymi,
- ściółkowanie rabat skoszoną trawą i pędami roślin zapachu których ślimaki nie lubią
- sadzenie w grupach roślin (aksamitki, gryka, gorczyca, soczewica), które zwabią ślimaki i będzie można je wczesnym rankiem wyzbierać
- sadzenie roślin zapachowych odstraszających ślimaki.
Ślimaki tracą zainteresowanie całą rabatą,jeśli wyczuwają,iż rośnie na niej mydlnica lekarska,macierzanka,majeranek,bylica,orlica, rumianek,ciemierniki,cząber,czosnek,cebula,szałwia,hyzop,kroksmia,nachyłek,krwawnik,przywrotnik.
- podlewanie rabat rankiem,kiedy już świeci słońce,którego ślimaki obawiają się dla swojej ochronnej warstwy śluzu
- częste spulchnianie gleby,które wydobywa na powierzchnię jaja ślimaków.Giną one na słońcu zmniejszając populację tego szkodnika.

Naturalnymi wrogami ślimaków są jeże i ropuchy.
Powinniśmy więc zadbać,by w naszym ogrodzie zostały stworzone jak najbardziej przyjazne warunki dla zasiedlenia się tych zwierząt,a także jaszczurek i ptaków.
Możemy liczyć na pomoc np.kosów,szpaków,rudzików,gawronów.






Zdesperowani wynajdujemy i wymyślamy najprzeróżniejsze sposoby,by pozbyć się ślimaków z naszego ogrodu.Często trzeba się uciekać do metod drastycznych.Zanim jednak to nastąpi powinniśmy wykorzystać wszystkie "bezkrwawe metody" utrudniające ślimakom atak na nasz ogród.Stawianie barier trudnych do przebycia i sadzenie roślin ułatwiających wyzbieranie ślimaków to jedno.







Opisywane w prasie ogrodniczej i dyskutowane na forach metody ochrony poszczególnych roślin przed ślimakami to np.
- obsypywanie wybranych roślin lub miejsc trocinami,korą,igłami sosnowymi,utłuczonymi drobno skorupkami jaj,żwirem,plewami jęczmiennymi lub popiołem.
- umieszczanie przynęt w postaci liści kapusty,kawałków ziemniaków czy marchwi pod deskami,pod donicami czy pod gruzem,które stanowią dzienną kryjówkę tych mięczaków
- wkopanie w ziemię dość dużego,głębokiego pojemnika napełnionego piwem,które lubią,a w którym się po prostu utopią
- położenie wieczorem na ziemi wydrążonej połówki grejpfruta daje możliwość zwabienia do tego przysmaku dużej ilości ślimaków.
Rankiem pozostaje je wynieść daleko od ogrodu lub ...
- posypywanie wieczorem w bezdeszczową pogodę ścieżek i przestrzeni między grządkami superfostatem lub niegaszonym wapnem,które mają właściwości żrące,powodują więc szybkie odwodnienie ślimaków i ich śmierć.
W przypadku masowego występowania w ogrodzie ślimaków pozostaje zastosowanie oferowanych przez handel szeregu preparatów,niestety toksycznych,które niszczą przy okazji faunę glebową i organizmy wodne.
Firmy specjalistyczne oferują nam także preparaty biologiczne,bezpieczne lecz przy tym niezwykle kosztowne.
Mam w moim ogrodzie ozdobnym szereg roślin,które stanowią przysmak ślimaków.
Ich atakom głównie padają funkie (Hosta) i języczka pomarańczowa (Liguaria dentata).
Zdarzyło się już,że moja rozpacz była wielka...kiedy przebywałam poza domem,a w tym czasie padał deszcz... ślimaki zjadły moją języczkę doszczętnie...
Od pewnego czasu bardzo przywiązuję wagę do wczesno-wiosennego dokładnego wyzbierania ślimaków z moich grządek,pędów krzewów i z ich kryjówek.To znacznie ogranicza tempo przyrostu ich populacji w moim ogródku.
Również po każdym deszczu,zaopatrzona w zamykany pojemnik z solą i rękawice na dłoniach wybieram się na krótki spacer po zakątkach mojego ogrodu.
Oczywiście niemożliwe jest wyzbieranie wszystkich mięczaków, ale jest to sprawdzona,dobra metoda na pozbycie się zagrożenia z tak małego ogródka jak mój .





>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU

wtorek, 23 sierpnia 2016

Dalia 'Monky'

To nowość podarowana mi przez Iwonę.
Ponoć męczy ją wirus ale ja nie chcę go zauważać.

Monky jest śliczna i dopiero zaczyna kwitnienie.







>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU

środa, 10 sierpnia 2016

Hortensja bukietowa'Renhy'

Hydrangea paniculata.
Nazwa handlowa:Vanille Fraiise" ()
Bardzo ciekawa z uwagi na wielkość a przede wszystkim kolor kwiatów.
Jest apetyczna!
Wiosną mocno tnę by zapobiegać uginaniu się pędów pod ciężarem ogromniastych kwiatów.
To niezbyt się sprawdza. Zastanawiam się nad pozostawieniem pędów bez ciecia,
co spowoduje,że zdrewniałe łatwiej utrzymają wiech?
Sprawdzę.






>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU


Hortensja bukietowa 'Kyushu'


Hydrangea paniculata
Szczerze wątpię w jej docelową 3 metrową wysokość.
Mam ją ho...ho...hooo i jeszcze dłużej i jak zatrzymała się na wzroście ok 1,50 tak trwa.
Spróbuję ukorzenić jej pęd.
Może w innych warunkach dorówna opisowi?





>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU


Hortensja bukietowa'Limelight'

Hydrangea paniculata
Niezwykle ładna i lubiana,chyba z uwagi na kolor wiech kwiatowych.
Są kremowo-białe, w miarę kwitnienia zmieniają się na kremowe z nutką cytryny?Limonki?
Namnożyłam jej i zalesiłam nią swój ogródek.
Ale jest śliczna.
Przycinam ją mocno każdej wiosny.



>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU


Hortensja bukietowa "Grandiflora"


Hydrangea paniculata
ta ma kwiaty stożkowate -od seledynowych wiosną po mocno czerwieniejące jesienią
Osiąga 3 m wysokości.
Był moment,że ważyły się jej losy.
Byłam bliska jej usunięcia.
Przesadziłam na miejsce wg mojej wiedzy absolutnie nie dla niej...
absolutnie niezgodne z jej wymaganiami.
Ta,chyba "z wdzięczności' postanowiła zakwitnąć.






>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU




Hortensja drzewkowata'Annabelle'

(Hydrangea arborescens)

Wymaga podpór. Jej ciężkie kuliste kwiaty słaniają się po ziemi.
Podczas przekwitania zmieniają kolor na śliczny limonkowo-zielony.
Zasadą jest jej niskie cięcie wiosną.
Mimo to,jej pędy są wiotkie i uginają się pod ciężarem kulistych kwiatostanów.




Warto odnotować,że
H. arborescens "Anabelle" bardzo przypomina i często jest mylona z H.arborescens "Gradiflora"
Różnica między nimi polega w zasadzie na tym,że
'Grandiflora' (H.drzewkowata) ma kwiaty bardziej zwarte ale
nie okrągłe,są roztrzepane,nie zmieniają koloru jesienią.
Jej liście podobne są do Annabelle,cała moim zdaniem przypomina Annabelle,
różnią je w zasadzie te kwiaty rozwalone ... i mniejsze zdecydowanie niż ma A.
Osiąga wysokość 1 m


>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU


Hortensja bukietowa "Pink Diamond"

Hydrangea paniculata
Krzew,który dorasta do 3 m wysokości.
Kwiatostany duże,różowiejące pod koniec sezonu
pojawiają się już w sierpniu
Pędy sztywne czynią krzew bardzo okazałym.
Wiosną należy je przyciąć.
Po raz pierwszy obserwuję tak ładne wybarwienia kwiatów
już w początkowej fazie kwitnienia.




>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU






Hortensja bukietowa 'Phantom'

(Hydrangea paniculata)

Kiedyś osiągnie książkowe 3 m wysokości,mam taka nadzieję.
Ponoć szybko rośnie i ma największe kwiatostany ze wszystkich hortensji bukietowych.
Zobaczymy jak się to przełoży na stan uprawy.






>> Powrót do strony głównej
>> Powrót do FOTOLEKSYKONU





poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Afrykańskie upały.

Teoria o systematycznym ocieplaniu klimatu na naszym globie
zdaje się być jak najbardziej prawdziwa.
Zimy bez śniegu,z krótkotrwałymi okresami temperatur poniżej 0*C
i ciepłe,gorące wręcz lata zdają się być już normalnością na Ziemi.
Przedsmak tego z czym powinniśmy się liczyć mieliśmy już
w sierpniu 2015 roku kiedy to bardzo wysokie temperatury w dzień
utrzymywały się nawet na poziomie 25*C nocami.
Trudno było nam żyć,spać,funkcjonować ale chyba niezupełnie na poważnie
braliśmy możliwość występowania u nas,w Polsce,jeszcze wyższych temperatur.

A jednak ...

Niebywałe,jak w tym roku 'dopiekło' nam lato.
Dopiekło,dosłownie...od pierwszego kalendarzowego dnia jego trwania.
Temperatury sięgały niewyobrażalnych dotąd wielkości,
w lipcu nawet 40 stopni a wraz z nimi
napłynęły do nas zjawiska niebezpieczne,nawet o niszczycielskim działaniu.
Burze,niespotykane dotąd ulewy z gradem i potężne wichury zbierały żniwo,
również ofiary w ludziach.
Połamane konary drzew,drzewa wyrywane z korzeniami,
zrywane dachy,podtopienia i krajobrazy jak po
przejściu tornada zagościły w naszej codzienności.
Obfite deszcze,nawet w moim rejonie zamieniały ulice w rwące potoki.
Masa wody spadła z nieba w czasie tych ulew.
Synoptycy liczyli,że nawet do 60mm/m



Ekstremalne to lato.
Bardzo nie lubię takiej pogody.
Przy tym niezwykle wysoka wilgotność powietrza
uziemia mnie w domu na niemal cały dzień.
Wyrosłam i przystosowałam się do innych warunków klimatycznych
a tu trzeba toczyć dodatkową walkę ze swoim organizmem.
Jak się wspomagać w tych ekstremalnych warunkach pogodowych?

1.Spożywać jak największe ilości wody mineralnej,
niegazowanej,nawet do 2-3 litrów na dobę.

2.Wyeliminować lub ograniczyć do minimum,picie kawy i
napojów alkoholowych,które zwiększają odwodnienie organizmu.

3.Używać okryć przewiewnych,w jasnych kolorach,najwłaściwiej w białym,
który najsilniej obija promienie słoneczne,przez co jest nam chłodniej.

4.Nie ubierajmy ubrań w kolorach ciemnych,ponieważ asymilują największe ilości
promieniowania słonecznego i znacząco podnoszą temperaturę skóry.

5.Chronić przed przegrzaniem głowę,zakładając czapkę,kapelusz
czy inne nakrycie a także okulary przeciwsłoneczne z filtrem,
chroniące nasze oczy przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

6. Unikać przebywania na słońcu między godziną 10:00 a 18:00.
W tym czasie najlepiej jest przebywać w pomieszczeniach,
w domowym zaciszu,w biurze z wentylacją itp.
Służby medyczne w w/wymienionym przedziale czasowym,
odnotowują ogromną liczbę zasłabnięć i udarów,
zwłaszcza na ulicach miast i w środkach komunikacji miejskich.

Przed nami sierpień.
Jaki będzie w pogodzie?
Trudno przewidzieć dokładnie ale
temperatury zapewne w pierwszej dekadzie będą jeszcze wysokie,
naszpikowane burzami,deszczem i ulewani.
Jednak nadal jest to lato i nadal jest to miesiąc urlopowy,
warto więc korzystać z ich dobrodziejstw póki mamy tę szansę...

>> Powrót do strony głównej




wtorek, 26 kwietnia 2016

Kwietniowe zmagania

Wiosna jest dla mnie niezwykle oczekiwanym momentem
ale również jest najbardziej intensywnym okresem porządkowania ogrodu po zimie
i przygotowywania roślin do wegetacji

Przede wszystkim dość kłopotliwe dla mnie jest cięcie ogromnych i
małych krzewów np:
tawuł (Spiraea)
hortensji (Hydrangea)
berberysów(Berberis)
dereni(Cornus)
lawendy(Lavandula)
róż (Rosa)

Czyszczenie wszystkich bylin z uschniętych liści m.innymi
liliowców(Hemerocallis)
kosaćców(Irys)
bergenii(Bergenia)
żurawek(Heuchera)
traw

Wygrabienie trawnika,wyrównanie i dosianie trawy tam gdzie jest to niezbędne
pochłania mnóstwo czasu.
Obiecywałam sobie przeprowadzenie wreszcie areacji,skończyło się na planowaniu.
Ilość prac porządkowych przekroczyła w tym sezonie moje oczekiwania.
Trawnik znowu odsunięty został na dalszy plan...
może latem uda mi się ją przeprowadzić?
O ile na trawniku nie zagości ponownie basen,wtedy plany moje znowu
zostaną w sferze planów.

Tymczasem zlikwidowałam- a właściwie jestem jeszcze w trakcie likwidacji
dość dużej rabaty pod orzechem włoskim nieopodal ujęcia wody.
Zaplanowałam bowiem powiększenie miejsca biesiadowania.
Przesadziłam więc duże krzewy mahoni,Hydrangea paniculata 'Limelight',
róż rabatowych "Fresia" , r.angielskiej'Teasing Georgia',funkie x2,liliowce,
nachyłka okółkowego(Coreopsis)i innej drobnicy jaka gościła w tamtym miejscu.
Prace trwają ale przenikliwe zimno,którego nawrót mamy obecnie,
uniemożliwia chwilowo ciąg dalszy.
Zbliża się maj więc i jest nadzieja na ciepłe wiosenne dni.





Tak było w ubiegłych sezonach a co będzie okaże się wkrótce.
Tymczasem urozmaicę wątek aktualnymi zdjęciami.

Wiosna 2016