sobota, 23 czerwca 2018

Czerwcowa susza 2018

Lato nastąpiło w w tym roku dużo wcześniej niż zwykle przypada astronomiczne lato dla naszego klimatu.
Temperatury powyżej 30 *C to była codzienność niemal przez cały maj i na pewno czerwiec.
Kiedy jednak nastąpiło kalendarzowe lato ,czyli 22 czerwca stało się coś niezwykłego...
temperatura z wysokości 32*C spadła do 17*C .
To był szok dla rozgrzanych organizmów.
Odczuwamy tę różnicę bardzo drastycznie.
Może roślinom jest lżej ,bo przy braku naturalnych opadów deszczu trudno im wegetować .
Gdzieś tam w Polsce padało, lało, szalały burze, padał grad,
ludzie pozbawieni są dostaw energii elektrycznej ale nie w centrum.
U mnie jest niesamowita patelnia i ani kropli deszczu o wielu tygodni.
Trawniki są żółte... biedne,wyschnięte.
Ogród jakoś trwa przy nieznacznej mojej pomocy,
jednak trudno mi sobie wyobrazić,że następne miesiące też mogą być tak gorące i suche.
To byłaby masakra dla moich warzywniczych upraw,które również w tym sezonie zagościły
w moim ogródku.












Zlikwidowaliśmy stary trawnik by założyć nowy,
jesienią mąż wysiał poplon,wiosną ponownie i ...
zamiast trawnika mamy 6 rzędów ogórków i 11 krzaków pomidorów.
Ale zabawa....
Ogórki już obrodziły, tak obficie,że kilkakrotnie nastawiałam je na małosolne a wczoraj
zrobiłam pierwsze 4 słoiczki sałatki.
Ogórki kwitną jak szalone,pomidorki już są na krzaczkach ,choć jeszcze zielone.
Hahaha bawię się w przetwory a tak bardzo broniłam się
przed intensywną pracą w ogródku...
Wyszło jak wyszło.
Oby tylko nadszedł upragniony deszcz.









<< Powrót do strony głównej

Brak komentarzy: