poniedziałek, 28 marca 2016

WIOSNA 2016







Zwidy wiosenne
Stefan Sokołowski



Przez okno na resztki śniegu
zerkam ciekawie.
Głębszego
chętnie postawię,
i śmiechu pudłem obdarzę
dziewczynę, co żyje z marzeń
i śni na jawie.

Gawrony nie wiedzą: lecieć,
czy jeszcze zostać?
Na świecie
szaleje wiosna.
I do mnie zejdzie z obłoka
by sople usunąć z oka
wyśniona postać.

W smukłe oblecze się ciało,
weźmie mnie w pieczę,
zbolałą
duszę wyleczy
i dłonią czułą i złotą
w tęsknotkę zmieni tęsknotę,
smutek -- w smuteczek.

Znaleźć próbuję ją w drzewach
brzemiennych w pąki.
Niech śpiewa
głośno przez łąki.
Kiedy ją wreszcie dostanę,
porwę, gdzie słońcem pijane
drą się skowronki.

















Jest nareszcie!
WIOSNA!
Jak niemal każdy,czekałam na nią z utęsknieniem.
Brakowało mi słońca,rześkiego powietrza i kolorów wokół.
Może też troszeczkę możliwości grzebania w ziemi... hihihi.
Tak! Tego też.
Ogród to nie tylko uprawa roślin,biesiadowanie,relaks
na łonie natury ale również fizyczna praca
od późnej zimy aż do późnej jesieni.
Po smutnej zimie cieszą pierwsze kolory wiosennych kwiatów,
a nawet zimne podmuchy wiatru.
Miło jest móc podziwiać budzące się do życia rośliny.
Miniona zima nie była jednak mroźna ani śnieżna co
niestety nie rokuje zbyt dobrze dla ogrodu.
Zarówno grzyby jak i szkodniki przetrwały ten czas bez większego uszczerbku.
Będą w sezonie nękać nasze rośliny,oj będą...
Bezwzględnie trzeba będzie wytoczyć ciężkie 'działa' przeciw nim.
Nie przesadzam ze stosowaniem chemii w ogrodzie ale również nie unikam jej,bo to byłoby
nieodpowiedzialne z mojej strony.
Trzeba się zdecydować na zwalczanie w razie potrzeby patogenów i szkodników lub
towarzystwo rachitycznych roślin.
I ja wybieram profilaktykę.
Tymczasem odżywam po zimie ciesząc oczy kolorami i wkładając niezbędny wysiłek
w ożywianie różnych zakątków.
Największym wyzwaniem jest w tym sezonie trawnik a raczej smętne jego resztki a
co z tego będzie czas pokaże.
Póki co zaczynam wiosenne prace w ogrodzie.











<< Powrót do strony głównej

Brak komentarzy: