niedziela, 4 czerwca 2017

Skończył się maj....

Nie był szczególnie dobry dla ogrodu,roślin i dla mnie samej.
Zimno,deszczowo,paskudnie nie sprzyjało to chęci bywania w ogrodzie tak jak to winno być wiosną,
skutkiem czego wiele prac było przesuniętych w czasie,opóźnionych.Okazało się również,
że wiele dorosłych roślin nie poradziło sobie z tym zimnem.
Przemarzły mi drzewa: orzech włoski,grujecznik i styrakowiec.
Wszystkie krzewy róż sczerniały,wymagały radykalnego cięcia.
Jednak natura rządzi się swoimi prawami i ogród z czasem nabierał 'ciepło-radosnego" wyglądu.
Już jest zielono a niebawem będzie kolorowo.
Nadzieję tę wiążę z rozkwitem róż i pelargonii,które również wykazują niemałe opóźnienie w czasie.
Są już jednak pierwsze jaskółki.




























<< Powrót do strony głównej
<< Powrót do FOTOLEKSYKONU














Brak komentarzy: